Strona w przebudowie

Spływy kajakowe na Prośnie i nie tylko -w sezonie 2016

W obecnym sezonie kajakowym 2016 zapraszamy na spływy kajakowe rzeką Prosną i nie tylko.

Jesteśmy stowarzyszeniem ludzi dla których,  kajakarstwo to  pasja, dlatego organizujemy spływy kajakowe z przewodnikiem , instruktorem, ratownikami.  Zapewniamy transport z miejsca zakończenia spływu do miejsca wypłynięcia.

Służymy fachowymi poradami i instruktażem licencjonowanego instruktora kajakarstwa, pomożemy wybrać trasę, podpowiemy co warto zobaczyć i gdzie warto płynąć.

Pływamy przez cały rok (nawet zimą!) i zorganizujemy też spływy w Noc Świętojańską z pochodniami, także spływy  nocne dla zawansowanych.

Jeśli są Państwo zainteresowani bliższym poznaniem przyrody i ciekawych miejsc Doliny Prosny zapraszamy do skorzystania z naszej oferty. W swojej ofercie posiadamy spływy jednodniowe,  weekendowe i wielodniowe. Na życzenie klientów przygotujemy spływ kajakowy w dowolnym fragmencie rzeki.

Nasze propozycje:

1.Standartowy spływ weekendowy 5-6 godzinny na trasie Grabów (Błonie) z przerwą na odpoczynek i posiłek w miejscowości Kanie, następnie płyniemy do miejscowości Przystajnia (most) gdzie kończymy i przywozimy uczestników na miejsce startu.

SPŁYWAMY W KAŻDĄ SOBOTE I NIEDZIELE

ZBIÓRKA O GODZ. 10.00 (lub do uzgodnienia) NA „BŁONIACH”

(TYŁY TARGOWISKA MIEJSKIEGO W GRABOWIE NAD PROSNĄ PRZY UL. RYBACKIEJ)

 

2.Weekendowy-Wieruszów start z agroturystyki „U Wioletty” do miejscowości Brzeziny- most.(na zamówienie)

3.Dwudniowy –Start Wieruszów agroturystyka „U Wioletty” z przerwą w agroturystyce Brzeziny następnie płyniemy do Grabowa- zakończenie na Błoniach.(na zamówienie)

4.Na życzenie klienta zorganizujemy spływ na rzece Barycz na proponowanym wycinku rzeki np. Odolanów-Milicz a także jesteśmy otwarci na inne propozycje i sugestie.

 

Przyjmujemy zamówienia indywidualne, grupowe(16-20) osób),chętnie współpracujemy z grupami integracyjnymi zakładów pracy. Realizatorem spływów jest:

Grabowskie Centrum Organizacji Sportu i Rekreacji

http://www.gcosir.pl/sp%C5%82ywy-kajakowe/

DZWOŃ I REZERWUJ MIEJSCE

609 822 002

695 969 136

 

RUSZAMY JUŻ W Maju!!!!

 10414377_700186926708053_628497479778167170_n

Władza? Już mnie „ani ziębi ani parzy”

Drodzy czytelnicy bloga!
Dziękuję ,że nadal piszecie do mnie listy i komentarze w sprawach naszego miasta. Jednak po wyborach postanowiłem nie publikować moich ocen  oraz Waszych, do spraw związanych z działalnością naszych miejscowych władz. Moje czteroletnie doświadczenia przekonały mnie ,że bezsensowna jest walka „z wiatrakami” wyraziłem to zresztą w na moim blogu w poście „Kolejny error czyli paradoks wyborów w Grabowie”. Natomiast w bieżących sprawach miasta piszcie –łamy mojego bloga są otwarte. Będziemy sygnalizować wszelkie sprawy , jako niezależne źródło publikacji miejscowej ludności. Natomiast ocenę sygnalizowanych zjawisk zostawiam Państwu.

Moje inspiracje muzyczne na Święta Bożego Narodzenia 2014

Kolejny „Error” czyli paradoks wyborów w Grabowie.

Remanent

I pozamiatane. Najpierw z wcale niemałą satysfakcją powinienem zacytować słowa mojego kolegi, : „Możesz spokojnie napisać, że a nie mówiłem!” Tak, to prawda.

Nic nowego, czy pojawił się jakiś nowy intelekt lub nowa energia zdolna coś uczynić dla miasta i gminy ? Czy zajaśniała jakaś nowa gwiazda? Już wiemy ,że nic z tych rzeczy, chociaż szansa taka była. Podejrzewam że nasza lokalna społeczność rzeczywiście musi być dość zdesperowana. Wiem, że kobiety są wybierane mniej chętnie /jest pewna grupa prostych ludzi dla których rządy kobiet są nie do wyobrażenia/ więc jestem pełny podziwu dla wyniku Pani Janiny Dziemidowicz. Szkoda ,że nie została w wybrana. Nowe spojrzenie na miasto z perspektywy Warszawy i innego „Świata” w którym przebywała,bezinteresowność w służbie swojemu miastu z którego pochodzi, doświadczenie w pracy(doradca Premiera)  i nie tylko , to wszystko przerastało wyobrażenia naszych mieszkańców.

Trochę twarzy zamieniono, ale nadal to te same etatowe twarze.  Kilku z łapanki komitetów wyborczych. Żaden z kandydatów na radnego nie spotkał się z wyborcami, bo tych co chodzili po domach nie liczę, choć sposób dobry ale „żebraczy”. Żaden nie przedstawił programu  w którym podałby ,co chciałby zrobić dla swej ulicy ,osiedla.Po co mieć  kłopoty nie dotrzymania obietnic w rozliczeniu za cztery lata.  Stereotypy okazały się z betonu. Nasz Wyborca człowiek dojrzały  w przeważającej części tacy głosują- jest bezrobotnym, emerytem lub rencistą ,rolnikiem czyli na starcie  w swoim” Świecie”. „Nowego Świata” zmuszeni szukać młodzi wykształceni, którym Władza przez lata nie stworzyła żadnych warunków rozwoju. Ci co zostali- ludzie słusznego wieku idąc  na wybory chcieliby zapewne mieć przekonanie, że wybierają świadomie.  Czy jednak nasi wyborcy mieli tą świadomość?  Czy znali działalność kandydatów ? Czy  zadawali sobie pytania jakie postawy prezentują? O ten świadomy wybór w polityce jest jednak niezwykle trudno, o czym przekonałam się (a raczej utwierdziłam się w przekonaniu).” Argumentami zdroworozsądkowymi można trafić do góra 5’% populacji, do kolejnych 20’% za pomocą wytycznych od przyjętego przez nie zewnętrznego autorytetu, do reszty trzeba dotrzeć na poziomie koryta! (Proporcje za prof. K. Dąbrowskim)(…) . Ludzie w całej masie są dość ograniczeni, no należy sobie powiedzieć prawdę”( koniec cytatu). Bolesną prawdę. Wychodząc z apteki spotkałem starego przyjaciela z pobliskiej wsi Chlewo. Od słowa do słowa temat zszedł na wybory. No to się pytam czy pójdzie teraz na wybory burmistrza? Odpowiedz jednoznaczna. A kogo mam wybierać? Ten wybór to wybór miedzy cholerą a dżumą. Taki wybór mnie nie interesuje –zostaje w domu. Przecież od lat wszyscy wiemy skąd biorą się nasze” elity samorządowe”? Jacy ludzie zgłaszają do nich akces? Refleksje takie nachodziły mnie już podczas poprzednich wyborów a obecnie potwierdziły się. Przez lata naiwnie myślałem, że w miarę krzepnięcia naszej demokracji zaczniemy się upodabniać do państw  Zachodu. Przez kolejne wybory parlamentarne i samorządowe widząc kandydatów zupełnie przypadkowych i wiedząc, że już niedługo część z nich będzie decydować o moim losie, mimo rozczarowania byłem dobrej myśli i miałem nadzieją. Może jeszcze nie teraz – myślałem, ale musi przyjść w końcu moment, kiedy i tutaj zawita normalność. Wierzyłem, że wzorem starych europejskich demokracji, wytworzą się u nas pewne niepisane standardy, pewna kultura polityczna hołubiąca wysokim kompetencjom, w której miernoty świadome swych braków same powstydzą się wystawiać twarz na widok publiczny. Było to myślenie życzeniowe. Minęły kolejne cztery lata.   Dwadzieścia pięć lat od zainaugurowania w Polsce wolnych wyborów do ciał przedstawicielskich. Kultura polityczna leży w gruzach, na niej harcują gromady cynicznych dorobkiewiczów bez politycznej czy samorządowej wiedzy, cnót obywatelskich i co najgorsze kompetencji moralnych. Przy czym trzeba wyraźnie zaznaczyć: przypadkowe wybory mogą się zdarzyć wszędzie, jednak dojrzałe społeczeństwa wytworzyły w sobie pewne mechanizmy obronne, które dokonują szybkiej korekty w miejscu wadliwej selekcji wyborczej. U nas przypadkowe  wybory to wciąż norma a nie wyjątek. Ale co gorsza mając od dwóch dekad możliwość eliminacji osobników przypadkowych już po czterech latach, nie korzystamy z tej możliwości, przez co w znacznym stopniu ułatwiamy im karierę. Chichot Dołęgi-Mostowicza unosi się nad  Grabowem a jego bohater ma się dobrze. „Niech Ona tańczy dla Nich”………..

Teraz do rzeczy: Misją i celem prowadzonej Grabowskiej  Loży Krytyki na  blogu, który ma charakter nonprofit, były problemy lokalnego społeczeństwa oraz przeszkód jakie ono napotyka w rozwoju, funkcjonowaniu czy też po prostu w życiu. Podejmowane  tematy  były   trudne, tematy które do dziś w wielu przypadkach były tematami zakazanymi, niepodejmowanymi lub po prosto niechcianymi przez lokalne władze. Ocenialiśmy  pracę Burmistrza, samorządu oraz okolicznych instytucji ,które mają służyć lokalnemu społeczeństwu. Powodem powstania tej kategorii  był niewątpliwy brak dostępu do informacji odnośnie działań lokalnych władz i instytucji które przynoszą szkodę lub po prostu marnotrawią środki pieniężne jakie my wszyscy wpłacamy do lokalnego budżetu. Aktualnie jedynym środkiem przekazu informacji odnośnie działalności lokalnych władz jest strona urzędu która była i jest pod jej kontrolą władz czyli jak kiedyś na Mysiej. Czy tak powinno być? Na to pytanie również staraliśmy znaleźć odpowiedź.

Czy wszystko w naszej gminie dzieje się źle? Oczywiście że nie. Ale dzieje się wiele rzeczy które powinny wzbudzić naszą uwagę i rozpocząć dyskusję, co przy ustępującym Burmistrzu było niemożliwe.

Tym oto ostatnim artykułem żegnam się z bezinteresowną pracą mentora w budowaniu powszechnej świadomości obywatelskiej. Cóż sukcesów nie odniosłem czego przykładem są niedawne wybory. Może jednak choć w małym stopniu zwróciłem uwagę na czym  ta świadomość  polega . Często moje krytyczne artykuły otwierały pola do dyskusji w rodzinach i grupach społecznych. Byłem wielokroć przedmiotem niewybrednych ataków, zwłaszcza tych którzy żywią się z pieniędzy podatników a których praca jest mało efektywna niekiedy żadna. Krytykowałem niektóre decyzje Władzy, których realizacja nie znajdowała argumentów. Wszystko to było jednak głosem wołającego na puszczy. Mechanizmy obronne zapyziałego środowiska miasta i gminy są ogromne, obawa przed zmianą zbyt ryzykowna. Status quo nie elit bo ich niema ale tzw. działaczy  nie do rozbicia. Ciągle młodzi pozostający w Grabowie nie mogą się przebić. A jeszcze nie tak dawno pisałem credo do mojej działalności………………….Patrząc i żyjąc w moim mieście nie mogę oprzeć się wrażeniu jak bardzo małego skoku cywilizacyjnego po wejściu do UE dokonano. Jak przez lata  Grabów stał w miejscu, kiedy podobne miasteczka zmieniły się nie do poznania. Tak dalej być nie może, władza, osoby publiczne muszą być permanentnie poddawane rzetelnej ocenie i rzeczowej krytyce do czego miał służyć mój blog z kategorią Grabowska Loża Krytyki  do której pisać komentarze zachęcałem każdego któremu zależało na pomyślności i rozwoju naszego miasteczka………………

 Cóż dzisiaj zamykam za sobą drzwi, niech ta sielanka na życzenie trwa nadal ale bez mojego udziału. Wszystkich tych którzy poczuli się urażeni moimi artykułami przepraszam, może uległem zbytniej impulsywności co nie było moim zamiarem. Dziękuję moim czytelnikom, za komentarze, listy ,dobre słowo. Blog nie ulega likwidacji nadal będę aktywnie pisał na tematy, które mnie interesują i być może zainteresują moich czytelników.

 

Kategorie mojego blogu: Grabowska Loża Krytyki, Dyskusje odsyłam do archiwum.

Mój kolejny sukces i osobista promocja miasta…………………..

ZZ obraz 209Kolejny raz z końcem maja tego roku zostałem zaproszony, tym razem na XV-ty Jubileuszowy Przegląd Twórczości Seniorów  do Sieradza. Jak zwykle wysoki poziom przeglądu i nowi wykonawcy z klubów seniora centralnej Polski. Było na co popatrzeć i posłuchać jak śpiewają, tańczą, uprawiają żywe słowo jako gawędziarze ludzie tzw. słusznego wieku. Wcześniej w latach 2010 i 2011 byłem laureatem tego przeglądu. W tym roku otrzymałem wyróżnienie, które również zaliczam do sukcesu. Mało tego reprezentowałem tam nowe Stowarzyszenie Klub Seniora „Pelikan” w Grabowie z czego jestem dumny. Dotychczas bowiem tak się składało iż z braku takiego klubu często reprezentowałem inne organizacje. Szkoda, że na ogólnopolskim przeglądzie  gdzie zdobyłem laur ogólnopolski w kategorii solistów w 2012 roku w Bydgoszczy reprezentowałem UTW w Ostrzeszowie. Dlatego jako lokalny patriota cenię sobie podwójnie tegoroczne wyróżnienie. A tak już było:
http://www.grabownadprosna.com.pl/asp/pl_start.asp?typ=13&menu=1&artykul=915&akcja=artykul

http://scksieradz.pl/node/60#overlay-context=node/60

http://scksieradz.pl/node/387 file:///C:/Users/Zdzichu/Documents/Klub%20seniora/Pi%C5%82a%202012/nagrodzeni.html

DSCF4080

Kultura w małym mieście. Felietonik /lipiec-2010

Wydaje się, że w każdym środowisku (w środowisku małego miasteczka szczególnie) doskonale sprawdza się koncepcja (stosowana mniej lub bardziej świadomie) powtarzania, powielania i utrwalania sprawdzonych zachowań i sądów, bezpiecznych wzorców kulturowych. W społeczności stosunkowo nielicznej, w klimacie słodkiego samouwielbienia, nowe ma się trudno przebić . Przybysz, a więc obcy, nieznajomy czyli burzący samym faktem swej dziwnej obecności ustalony porządek i ład budzi najpierw pełne rezerwy zainteresowanie, później obawę i niechęć, która szybko przeradza się w układną obojętność, skutecznie ograniczającą wszelkie próby efektywnego działania(Pan Wojciech Krenc-galeria w byłym kościele ewangelickim).
Spacerując wzdłuż Prosny krajobraz zmienia się powoli, a rozległa równina pod kopułą nieba wabi soczystą o tej porze roku zielenią. Można oczywiście nie posuwać się po prostej, a wybrać trasę nieco bardziej pokrętna, wiodącą po manowcach myśli, zakolami rzeki, która i tak przywiedzie cię do rynku. Niezależnie jednak od tego, w jaki sposób dotrzeć na miejsce, ulega się przedziwnemu, raczej surrealnemu odczuciu, że czas pędzący gdzie indziej jak strzała puszczona z łuku, dynamicznie, po prostej — tutaj się był zatrzymał.
Ustalony zegar życia społecznego daje o sobie znać, szczególnie w małych ośrodkach, takich jak Grabów. Kolejne niedziele maja upływają pod znakiem konfirmacji, procesji, sypania kwiatków przez biało odziane dziewczynki. W niedzielę odświętnie ubrane już nie takie tłumy jak kiedyś zmierzają ku kościołowi. Twarze spokojne i gładkie jak kamień polny, spojrzenia jasne, nieskażone nawet cieniem niegodnej czyli samodzielnej myśli. Ci, którzy nie zmierzają odbierani są jako zdeklarowani zwolennicy dawnego systemu, kiedy to „partia rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej”. Jak w znanej powieści Standhala — świat podzielony między „czerwonych” i „czarnych” robi dość dziwaczne wrażenie.
W miasteczku spokój i cisza. Tylko mroczna Prosna płynie czasem wartko, tworząc urocze rozlewiska i zakola pod baldachimem pochylonych, wspaniale wkomponowanych w pejzaż wierzb i olch.
Z lekka znudzeni mieszkańcy skazani na rytualne, wyznaczone harmonogramem świąt świeckich i kościelnych imprezy gromadzą się na placu w centrum, raz pod pomnikiem J.P.II, raz pod kamiennym dziełem z okresu socrealizmu, czyli pod Obeliskiem- na Placu Wolności – nie cierpiąc na hamletowskie rozterki i rozdwojenie jaźni.
Od momentu nastania „gospodarki wolnorynkowej” i tej specyficznej odmiany demokracji, jakiej doświadczamy na co dzień – terminy takie jak „sztuka”, „cyganeria”, „bohema”, „artyści” stały się zdecydowanie anachroniczne, żeby nie powiedzieć – nieczytelne, obce, czy po prostu – niezrozumiałe. Jednego z nich używa się jeszcze z wyraźnym zabarwieniem pejoratywnym, czego przykładem może być nazywanie kobiety o dość swobodnym stylu bycia „artystką”, a grona osób pijących ponad miarę „artystami”. O „cyganerii” i „bohemie” uczą się już tylko licealiści, ale można podejrzewać, że i ten wątpliwy zresztą przywilej zostanie im wkrótce odebrany, gdyż warunkiem poznania i zrozumienia literatury modernistycznej jest rezygnacja z klerykalnego zacietrzewienia, otwartość umysłu i tolerancja, tak obca mieszkańcom tej części Europy.

Tak to się kiedyś zaczęło…………………

Puls Tygodnia we wtorek 20 października 2009 roku tytułem:” Toaleta ,co obwodnicę zatrzymała” zmusił  mnie do wyśmiania tego urzędniczego absurdu. Już w tym samym dniu napisałem piosenkę w formie bluesa tytułując „Szambowy blues Mamba” i przesyłając go redakcji.Widocznie musiał się spodobać bo redakcja opublikowała go na youtube  jako utwór jednego z czytelników pisma. Przeglądając youtuba- absurd decyzji w sprawie kolejowego kibla oraz mój blues spodobał się redaktorowi TVN A.Przybylskiemu z oddziału poznańskiego,że wkrótce potem nagrano ze mną program  w audycji „Prosto  z Polski”- Zabytkowe WC wstrzymuje obwodnicę ” wyemitowany  01.12 .2009 roku i w” Szkle kontaktowym”.Co to się działo,co się działo……….”telefony się grzały ,gratulacjom nie było końca……I stało się dla mnie jasne ,że na tym poprzestać nie mogę. I tak wkrótce powstał blog którego cel misję przedstawiam w „O mnie, a” który obecnie zmienił szatę graficzną i zwiększył możliwości.

http://www.pulstygodnia.pl/images/stories/pdf/puls41.pdf

Prosna –„ bękartem” dla Władz Grabowa…..z archiwum

Dla każdego Grabowianina Prosna jest ważnym symbolem historycznym. Nad Prosną kształtowała się historia naszej społeczności na styku dwóch kultur kształtowanych przez zaborców. Uroda Prosny której krajobraz jest krajobrazem naturalnej, nieuregulowanej, rzeki stanowi obecnie zazdrość wielu naszych sąsiadów. Rzeka jest cennym centrum życia turystycznego, głównie poprzez spływy kajakowe, miejsce spotkań miłośników kąpieli i wędkarstwa. Jak miasto dotknie brzegu rzeki, to natychmiast do tej rzeki się przytula, zaprzyjaźnia się z nią, obejmuje ją i dalej stanowi już z nią nierozerwalny związek. Można to zaobserwować praktycznie wszędzie, pod każdą szerokością geograficzną i w każdej kulturze. Rzeka daje pożywienie, pracę, umożliwia podróżowanie, ochłodę, czasem zapewnia wodę pitną, Dlatego gdy miasta w swoim rozwoju dotykają brzegu rzeki wchłaniają je w swoją substancję jak coś naturalnego. Tak powstały najpiękniejsze i najurokliwsze zakątki na obydwu półkulach świata. W Europie mamy przykłady: Rzymu, Paryża, Madrytu, Moskwy, Pragi czy Budapesztu. W Polsce rzeka w mieście jest „bękartem”przedmiotem zmartwień. Stanowi zawadę, przeszkodę, niechciany dodatek. Kiedy miasto rozwijając się dotknie niechcący brzegu rzeki zachowuje się jakby się oparzyło. Natychmiast odwraca się plecami i zaczyna rozwijać się w zupełnie przeciwnym kierunku, udając, że z tyłu nie ma niczego godnego uwagi. Rzeka to miejsce, do którego odprowadza się ścieki, gdzie można wyrzucić coś niepotrzebnego. Tam nie ma niczego ciekawego, nie ma więc po co nad nią zaglądać. Nie inaczej jest u nas. Nie wiem kiedy Grabów odwrócił się plecami od Prosny, ale chyba najwyższy czas zacząć to zmieniać. Brzegi muszą w końcu zostać „oswojone” i muszą stać się pełnoprawną częścią miasta. Na zagospodarowanie czeka pas nadbrzeżny między rzeką a placem targowym użytkowanym obecnie przez ZHP oraz miedzy „tamą” a mostem. Musi być to oczywiście zagospodarowanie mądre, bo to teren zalewowy, ale zabudowanie tego obszaru nie jest niemożliwe. Na mądrego urbanistę czeka właśnie ten wskazany obszar, oraz na przychylność Władzy która dla rzeki nie robi od lat nic(za to buduje halę sportową-   na miarę 30 tysięcznego miasta), choć powinna już dziś zabiegać o to by z chwilą powstania Zalewu Wielowieś Klasztorna miasto posiadało infrastrukturę nastawioną na obsługiwanie ruchu turystycznego. Panowie Radni czy to tak trudno zrozumieć!!!

Krótko o GTK

logoGTK_bez_tlaNowo powstałe Stowarzyszenie jakim jest Grabowskie Towarzystwo Kajakowe jako jedno z nielicznych organizacji na terenie gminy i powiatu dostrzegło zapotrzebowanie mieszkańców na aktywny wypoczynek poprzez uprawianie kajakarstwa. Już w ubiegłym roku  zajęliśmy się profesjonalną organizacją przedsięwzięć o charakterze sportowo-rekreacyjnym. Priorytetową  jednak działalnością  jest organizacja spływów kajakowych rzeką Prosną.  Mimo, że działalność będzie miała jednak charakter sezonowy, to i tak ze względu na swoją niszową naturę , będzie stanowić podstawowy filar rozwoju i promocji naszego Towarzystwa a także promocji naszej gminy i  powiatu. W  sezonie 2013  nasza w pełni wyposażona flota kajakowa  z prywatnymi kajakami członków Towarzystwa  pokazała się od lipca do października na wodach ” naszej „rzeki.  Wraz z Grabowskim Centrum Organizacji Sportu i Rekreacji http://s418829542.website-start.pl/ zorganizowaliśmy szereg spływów na trasie Grabów – Błonie-Przystajnia -Most (6-7 godzin) dając weekendowy wypoczynek   mieszkańcom powiatu i innych miast. Byliśmy również partnerami w organizacji Rodzinnych Pikników Rowerowych często łączonych  z pływaniem kajakami po stawie (jeziorze)Krzyżowiec niedaleko Grabowa. Wraz ze stałymi partnerami zorganizowaliśmy dwa spływy dla uczniów Zespołu Szkół Nr 2 w Ostrzeszowie. Jeden dla klasy o profilu turystycznym ,drugi dla Klubu Europejskiego  szkoły co stało się początkiem wzajemnej współpracy ze szkołą i wypełnia nasze zobowiązania statutowe pracy na rzecz dzieci i młodzieży. W wieruszowskiej gazecie” Łącznik „ukazała się relacja z działalności Naszego Towarzystwa i pierwszej na terenie powiatu Ostrzeszów i gminy Grabów prywatnej instytucji organizującej profesjonalnie imprezy sportowe i rekreacyjne- Grabowskie Centrum Organizacji Sportu i Rekreacji. Relacje z Naszych spływów zobaczysz na stronie Grabowskiego Centrum Organizacji Sportu i Rekreacji w zakładce -Galeria (http://s418829542.website-start.pl/galeria/)oraz na Facebooku :https://www.facebook.com/GrabowskieTowarzystwoKajakowe

Towarzystwo informuje wszystkich miłośników kajakarstwa,ze dzięki naszym staraniom promocyjnym rzeka Prosna znalazła się na Top liście Gazety.pl jako ciekawy szlak wodny w Polsce!!!!
Zobacz:http://podroze.gazeta.pl/podroze/56,114158,13876751,PROSNA,,4.html

« Older posts

© 2017 dolinaprosny.pl

Theme by Anders NorenUp ↑